poniedziałek, 31 października 2016

Rozdział 13

      Laura

          Każdy kierowca o coś walczy. O dojechanie do mety,  punkty,  podium,  zwycięstwo. Ja walczę o zdrowie, które zawsze krzyżowało mi plany, jednak teraz będzie inaczej. Formuła 1 była szczytem  marzeń, chociaż nie spodziewałam się że w tak młodym wieku zawitam do padoku....
Nikt nie wiedział że za każdym moim nawet najmniejszym sukcesem stał wysiłek  i ciężka praca. Czasem było tak, że jazda sprawiała mi ból, jednak ja zaciskałam zęby i szłam dalej. Mogłam zrezygnować, ale za bardzo kochałam to co robię. Byłam w tym dobra.Cholernie dobra.
Odkąd pamiętam byłam dziwadłem. Nigdy nie utożsamiałam się specjalnie ze swoją płcią. Żadnego makijażu, sukienek i innych tego typu rzeczy. Zawsze w za dużych męskich koszulkach, luźnych jeansach i byle jak związanych włosach. Nie przywiązywałam do tego większej uwagi, jednak kiedy stawałam się starsza chciałam zmian. Przez własne kompleksy nie byłam w stanie założyć kiecki, bo  blizny szpeciły moje ciało. Przez to nigdy nie jeździłam z moją  klasą na basen. Bałam się ich reakcji. Doskonale je maskowałam, udało mi się dojść do perfekcji. Te na brzuchu i plecach łatwo było ukryć pod ubraniem, gorzej z tymi na kolanie i ręce.
     Już jutro będę ogłoszona kierowcą testowym Mercedesa. Tego samego dnia po raz pierwszy zasiądę za kierownicą prawdziwego bolidu Formuły 1. Testy w symulatorze wypadły dobrze, w niczym nie odstawałam od Michaela i Nico. Brawn stwierdził że powinnam sobie poradzić. Boję się jednak wywiadów, tego że powiem jakąś głupotę i zrobię z siebie idiotkę.
Kiedy szłam przez hol  w kierunku windy ktoś mnie chwycił za ramię.
 - Laura ? To ty rudzielcu ? - usłyszałam znajomy głos
Odwróciłam się i ujrzałam uśmiechniętą twarz Bruno Senny
- No ja - odrzekłam - Widać że jesteśmy znów skazani na rywalizację.
- Gdzie się podziewałaś przez ostatni sezon ? Nie było cię w GP2 ! - udawał oburzonego.
- Musiałam odjeść. Miałam pewne powody aby przerwać karierę.
- Zniknęłaś tak nagle. Nikt nie wiedział dlaczego. Na początku ni stąd ni zowąd pojawiła się plotka że będziesz się ścigać w DTM ale żaden zespól cię nie potwierdził. Grosjean też nic nie wiedział.
- Postanowiłam odpocząć sobie  trochę od wyścigów - stwierdziłam po czym udałam się do czekającej windy.
Kiedy drzwi się zamknęły odetchnęłam z ulgą. Nie miałam zamiaru nikomu mówić dlaczego wycofałam się z GP2. Była to tylko i wyłącznie moja sprawa. Już miałam nacisnąć guzik i pojechać do góry gdy usłyszałam ;
- Rudzielec ? Co ty tutaj robisz ?
To był Petrov.  Nie przepadaliśmy za sobą od czasów, kiedy jeździliśmy w jednym teamie. Od tego czasu toczyliśmy ze sobą wojnę. Nie wiedziałam że on też awansował do F1. No cóż, przynajmniej ze starym wrogiem będzie mi raźniej.
- Najprawdopodobniej to samo co ty - odpowiedziałam i wyszczerzyłam się nienaturalnie prezentując przy tym w całej okazałości mój aparat na zębach.
- No to sezon zapowiada się nieźle  ... - wyszeptał.
Tym razem między nami nie doszło do żadnej kłótni.  Być zamkniętym wraz ze swoim wrogiem numer jeden w windzie to nie jest najlepsze rozwiązanie. Myślałam że po GP2 nasze drogi się rozejdą ale teraz znów się skrzyżowały. Zapowiada się ciekawy rok...

     Od dłuższego czasu nie mogłam zmrużyć oka. Niewyspana przez kilka godzin siedziałam na parapecie, przyklejona do szyby  i czekając aż słońce wyłoni się zza horyzontu. Okna mojego pokoju wychodziły właśnie na wschód więc miałam doskonały widok.
O godzinie siódmej rano szłam dumnie przez padok. Ubrana w biały kombinezon trzymałam w ręce swój czarny kask z motywem który towarzyszył mi już od pierwszego wyścigu w GP2. Nieprzespana noc była już tylko wspomnieniem. Zmęczenie dziwnym sposobem zniknęło i byłam pełna energii.
Do rozpoczęcia pierwszych w tym roku testów przedsezonowych zostało jeszcze prawie dwie godziny. Ross Brawn kazał mi przyjść wcześniej, ponieważ za mniej więcej godzinę mam udzielić kilku wywiadów. Nadal nie mam pojęcia kto będzie drugim kierowcą testowym. Wiem tylko, że nie będzie go w Jerez na tych testach. Po za tym w sezonie będziemy obydwoje jeździć tylko w pierwszych sesjach treningowych. Ross postanowił że w weekendach Grand Prix będę mogła wykazać się dopiero w Australii. Nie przywykłam jeszcze do roli  trzeciego kierowcy i  byłam zła że muszę tyle czekać. Jednak wiedziałam że ten cały sezon spędzony w garażu Mercedesa nie pójdzie na marne. Przyjrzę się dokładniej pracy zespołu, nabiorę trochę doświadczenia, bo przecież w co drugi weekend wyścigowy będę mieć całą pierwszą serię treningową dla siebie. Byłam niemalże pewna że ten rok będzie moją przepustką do fotela etatowego kierowcy w Formule 1.
- Stresujesz się? - głos Michaela wyrwał mnie z rozmyślań.
- Trochę. - odpowiedziałam niepewnie.
Chciałam go zapytać o to samo, jednak uznałam że pytanie najbardziej utytułowanego kierowcy o taką błahostkę  jest co najmniej nie na miejscu. Przecież wiadomo że on się nie stresuje!
Przez chwilę staliśmy w kompletnym milczeniu. Dawniej mogliśmy trajkotać o motoryzacji i wyścigach całymi godzinami. Dziś obydwoje nie mieliśmy na to ochoty.  Jednak po chwili Schumacher przerwał milczenie:
- Jeśli nie chcesz źle wypaść przed dziennikarzami to nigdy nie odpowiadaj na pytanie "nie wiem".  Wtedy dasz im do zrozumienia że nie jesteś tu przez przypadek. Odniosą oni wrażenie że mają do czynienia z profesjonalistą. Manewruj jak chcesz ale nigdy nie używaj tych dwóch słów.
- Dziękuję. Będę pamiętać.- uśmiechnęłam się niepewnie.
To była pierwsza i jedyna rada dotycząca mojej kariery jaką dostałam od siedmiokrotnego mistrza świata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz